Miejscowe zagrożenie
W sobotę zostaliśmy poinformowani o leżącym na drodze zwierzęciu w miejscowości Jankowy.
Na miejscu zdarzenia uprzątnęliśmy drogę i wróciliśmy do bazy.
- 0
- Dział: Zdarzenia 2016
- Napisał Dominik Polak
W sobotę zostaliśmy poinformowani o leżącym na drodze zwierzęciu w miejscowości Jankowy.
Na miejscu zdarzenia uprzątnęliśmy drogę i wróciliśmy do bazy.
We wtorek po południu zostaliśmy zadysponowani na Trakt Napoleoński w celu złapania dwóch znajdujących się tam byków.
W trakcie prowadzonych działań okazało się, że są to dwie jałówki. Jedną udało się złapać po około 30 minutach. Uciekając wpadła w bagno i nie umiała się z niego wydostać, dlatego przy pomocy pasów wyciągnęliśmy ją i wprowadziliśmy na kołówkę podstawioną przez właściciela.
Z drugą sztuką już nie było tak łatwo. Szybko przemieszczała się między Traktem Napoleońskim-Grębaninem-Lipką-Kępnem. Po zmroku do działań użyto kamery termowizyjnej, jednak mimo kilku prób schwytania, ostatecznie nie udało się jej złapać i na rozkaz dowócy akcję przerwano.
W piątek nad ranem dyżurny SK KP PSP w Kępnie zadysponował nas na ulicę Strumykową w Baranowie.
Przy jednej z posesji siłą mocnego wiatru złamało się drzewo zrywając linie energetyczne. Wraz z jednostką JRG Kępno zabezpieczyliśmy odcinek ulicy, na którym znajdowały się pozrywane linie czekając na przyjazd Pogotowia Energetycznego. Po ich przyjeździe i odłączeniu napięcia na tym obszarze przystąpiliśmy do usuwania powalonego drzewa i linii energetycznych z drogi.
Po niespełna dwóch godzinach wróciliśmy do bazy.
W czwartek wieczorem zostaliśmy wezwani do kolizji drogowej na DK nr 39.
Na miejscu zabezpieczyliśmy teren działań, zepchnęliśmy jeden z pojazdów na pobliski parking, zneutralizowaliśmy płyny eksploatacyjne znajdujące się na pasie jezdni i usunęliśmy szkło z rozbitych reflektorów.
Po 30 minutach wróciliśmy do bazy.
W czwartek kilka minut po godzinie 7 wezwano nas do wypadku drogowego na Trakcie Napoleońskim.
Po dojechaniu na miejsce zdarzenia Zespół Ratownictwa Medycznego udzielał już pomocy dwóm osobom podróżującym samochodem osobowym marki Opel. Jak się później okazało obrażenia poszkodowanych nie były zbyt poważne i zdarzenie przekwalifikowano na kolizję.
Do tej sytuacji doszło prawdopodobnie przy wymijaniu się dwóch pojazdów i złapania pobocza przez osobę kierującą Oplem, w wyniku czego samochód został obrócony i dachował na przydrożne pole.
Naszym zadaniem było zabezpieczenie miejsca zdarzenia, posprzątanie drogi z ziemi i elementów karoserii pojazdu oraz pomoc przy załadunku pojazdu na samochód pomocy drogowej.
We wtorek rano zostaliśmy zadysponowani do wypadku drogowego na drodze między Jankowymi i Donaborowem.
Po dojechaniu na miejsce naszym zadaniem było zabezpieczenie miejsca zdarzenia i sprawdzenie stanu zdrowia kierujących samochodami. Na szczęście żadnemu z kierowców nic się nie stało i zdarzenie przekwalifikowano na kolizję. Następnie wraz z jednostką PSP usunęliśmy pojazdy z drogi i sprzątnęliśmy elementy karoserii.
Do zderzenia doszło w wyniku wymuszenia pierwszeństwa przejazdu przez kierowcę Opla, jadącego od strony Donaborowa chcącego wykonać manewr lewoskrętu do jednej z firm meblowych.
We wtorek zostaliśmy wezwani do zneutralizowania substancji nieznanego pochodzenia na DK nr 39 między Rychtalem a Mroczeniem.
W czasie trwania akcji ruch odbywał się wahadłowo. W działaniach udział brał też zastęp z JRG z Kępna.
W nocy z niedzieli na poniedziałek dyżurny SK KP PSP w Kępnie wezwał nas do wypadku na DK nr 39.
Na miejscu zdarzenia zastaliśmy rozbity samochód marki Peugeot, którego kierowca prawdopodobnie nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, w wyniku czego został wyrzucony na łuku drogi, uderzył w betonowy płot i siłą uderzenia przejechał przez drogę zatrzymując się kilkanaście metrów dalej. Na szczęście kierowcy i pasażerowi nic się nie stało.
Naszym zadaniem było zabezpieczenie miejsca zdarzenia i posprzątanie elementów karoseri z jezdni.
W poniedziałek kwadrans po godzinie 17 wezwano nas do wypadku drogowego z udziałem samochodu osobowego i ciężarowego na DK nr 11 przy zjeździe do Baranowa.
Przyczyną zderzenia było prawdopodobnie zagapienie się kierowcy Volvo, który najechał na tył Toyoty, której kierowca chciał skręcić do Baranowa. Z powodu silnego uderzenia w tył pojazdu, kierujący samochodem osobowym został przewieziony do szpitala. Jak się później okazało, obrażenia nie były poważne i zdarzenie zakwalifikowano jako kolizja.
Naszym zadaniem było zabezpieczenie miejsca zdarzenia, usunięcie samochodu osobowego z jezdni i posprzątanie miejsca kolizji.
W poniedziałek wieczorem zostaliśmy zadysponowani do pożaru traw między Baranowem a Muratorem. Naszym zadaniem na miejscu zdarzenia było ugaszenie, przy pomocy działka wodnego, palących się traw w pobliżu lasu.
Spaleniu uległo ok. 2 arów suchych traw. W działaniach udział brała też jednostka z PSP z Kępna.